Festriwal w Güstrow (14.06.2009)   


Güstrow. Mała miejscowość na północy Niemiec. Tamtejsza sieć hipermarketów Sky od kilku lat organizuje co roku darmowy festiwal, który w odróżnieniu od innych tego typu imprez, odbywa się w dzień, skąd przyciąga swoim zainteresowaniem całe rodziny.
Czego można by się spodziewać po takim festiwalu? Jeszcze do niedawna powiedziałabym, że nie wiele. Jednak w Güstrow spotkała nas wielka niespodzianka. Koncert Kim był rewelacyjny, ona sama podeszła do imprezy cakowicie profesjonalnie. A po zakończonym koncercie spotkała się z nami, traktując nas w sposób nadzwyczajny i wyjątkowy.



Obejrzyj galerię zdjęć




Set List

Never Trust a Stranger
View From a Bridge
The Second Time
Anyplace Anywhere Anytime
A Little Respect
Cambodia
Chequered Love
Ça Plane Pour Moi
Four Letter Word
You Came
You Keep Me Hangin' On
Enjoy the Silence
Kids in America




Moja podróż do Gustrow zaczęła się o godzinie 14, kiedy wsiadłam do pociągu na Radom. Tam w dalszą trasę zabrała mnie Gosia swoim samochodem, która wcześniej zgarnęła po drodze Ewę. Stamtąd pojechałyśmy w stronę Wrocławia, gdzie czekali już na nas chłopaki, Piotrek i Wojtek.
Niestety jeszcze przed wyjazdem, nieco pokomplikowały nam się sprawy związane z prezentem dla Kim oraz koszulkami, jakie zamówiliśmy. Poczta Polska zawaliła sprawę i książka dla Kim, o historii polskiego ogrodnictwa i o polskich roślinach, nie dotarła na czas. Nie doczekaliśmy się także na koszulek fanclubowych oraz czapeczek, jakie zamówiliśmy, i z których po jednym egzemplarzu chcieliśmy podarować także Kim, Rickowi oraz ich menagerowi.
Tak więc zawisła nad nami obawa, że pojedziemy do Kim z pustymi rękami, do czego dopuścić nie mogłam.
W Hamburgu, po koncercie z trasy koncertowej, zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie z transparentem: 'We love you more than you know', którego treść nawiązywała także do nowej piosenki, jaką napisał Ricky, i którą Kim śpiewała podczas ostatniich koncertów. Zdjęcia to robiliśmy z myślą o Kim, że kiedyś będzie okazja przekazać jej fotke, tak więc okazja nadażyła się znakomita.

Wywołaliśmy zdjęcie, dokupiliśmy ładną ramkę oraz pudełko, w kórym zpakowaliśmy prezent i tak gotowi już na spotkanie z Kim, późnym wieczorem dojechaliśmy do Legnicy.

Pobudka była bardzo wcześnie, bo już pierwsze budzki zadzwoniły o 3:30, a z raci małej imprezki, jaką sobie zrobilismy, niektórzy musieli odespać noc w aucie. Wyruszyliśmy w do Gustrow o 5 rano i na miejscu byliśmy około gdziny 10.

Zaparkowaliśmy na parkingu specjalnie przygotowanym na tą imprezę, gdzie kierowały nas niemieckie służby porządkowe. Takiej organizacji w naszym kraju na pewno by zabrakło..
Przy samochodzie przebraliśmy się w koszulki, zjedliśmy i wkrótce gotowi do drogi, pieszo powędrowaliśmy do miejsca naszego przeznaczenia, które było nieco oddalone od parkingu.
To był moment, gdy poczułam znajomy ucisk na żołądek, miękkie kolana.. Wszystko oczywiście z powodu świadomości, że tam gdzieś jest moja Kim.
Jednak ten rodzaj nerwów szybko minął, a wkradł się kolejny. Myśli, jak tu dostać się pod scenę, gdy jest ona okupywana przez publiczność nie dawały mi spokoju. Zastanawialiśmy się także, jak w ogóle dostaniemy się do Kim, zauważając ochronę zgromadzoną na tyłach sceny. Ale na szczęście to nie była Polska i nikt nas nie przepędzał, gdy siedzieliśmy sobie z tyły na trawie pod drzewkiem lub gdy później zaczęliśmy się kręcić przy tylnej bramie. Stał tam luksusowy czerwony autokar, z którego wkrótce wysiadł jeden z członków zespołu Kim.
Po chwili czekania ukazała się nam kolejna znajoma twarz, Nick Beggs. Basista zauważył nas, gdy zaczęliśmy do niego machać i od razu podszedł pod bramę i przywitał się z nami.

Po paru minutach z autokaru wyłoniła się inna znajoma postać, Ricky. Ujrzawszy nas, uśmiechnął się i nam pomachał, a my dostrzegliśmy na jego nogach spodnie od pidżamy.. Szkoda, że niekt z nas nie miał aparatu w pogotowiu, bo takie widoki nie często się zdarzają.

Następnych kilka minut minęło, gdy w końcu ujrzeliśmy menagera Kim, Nick'a Boyles'a. Od razu nas zauważył (i oczywiście poznał), i skierował się w naszym kierunku. Uśmiechnięty, nie kryjący radości, że nas widzi, powiedział, że nie spodziewali się nas tutaj, na co my odpowiedzieliśmy, że to niespodzianka.
Bardzo miło sobie z Nickiem porozmawialiśmy o poprzednim koncercie w Holandii, o ich podróży do Gustrow, gdy w nocy pod Hamburgiem, z samolotu przenieśli się do czerwonego autokaru, w którym spędzili noc.
Zapytaliśmy jak długo będzie trwał występ Kim oraz czy po koncercie będzie możliwość spotkania z nią. Nick odpowiedział, że oczywiście tak i umówiliśmy się, że będziemy czekać po koncercie w tym samy miejscu. Nick powiedział, że oni i tak szybko stąd nie wyjadą, bo dopiero po zakończeniu festiwalu będą mogli zabrać ze sceny swój sprzęt i że na pewno gdzieś tutaj będzie się kręcił, więc nas zobaczy.
Gdy już odchodziliśmy, Nick przypomniał sobie nasz słynny transparent, i zaptał, czy mamy go. Odpowiedzieliśmy, że oczywiście tak, ale niestety los chciał inaczej, i nie dalismy rady go zawieisć gdziekolwiek. Dopchaliśmy się jakoś pod środek sceny, ale stanęliśmy dopiero gdzieś w trzecim rzędzie, bo dalej już nas nie wpuszczono...

W tłumie odnaleźliśmy się z chłopakami z forum, magikiem25 i V-12, czyli Romanem i Pawłem, którzy także samochodem dojechali na koncert, i razem w komplecie czekaliśmy na naszą Kim.

Publiczność w 99 procentach składała się z pobliskiej miejskiej ludności, która przyszła zobaczyć swoich niemieckich idoli, pobawić się przy niemieckim disco polo, a przy okazji napić się piwa i zjeść na przykład watę cukrową. Tak więc czekała nas ciężka praca, by móc wesprzeć Kim najlepiej jak się tylko da. I naprawdę, możemy być z siebie dumni, ponieważ, prześpiewaliśmy z Kim wszystkie 13 piosenek. Gdy trzeba było, gdy Kim starała się ze wszystkich sił poruszyć trochę ospałą niemiecką publiczność, zdzieraliśmy nasze gardła, krzyczeliśmy, klaskaliśmy, machaliśmy. Niektóre osoby z tłumy patrzyły na nas z sympatią, inni się śmiali a jeszcze inni spoglądali na nas dziwnym wzrokiem.. No cóż, jeśli dotąd nie widzeli prawdziwych oddanych fanów, teraz mieli takową okazję ich poznać.
W rezultacie udało się nam rozruszać nieco ludzi, niektórzy nawet razem z nami śpiewali i skakali, gdy nasze szaleństwo im się udzielało.

Kim była fantastyczna i pomimo niskiej rangi festiwalu, podeszła do swojego występu w pełni profesjonalnie, dając z siebie wszystko! Wyglądała wspaniale, i najwyraźniej tak samo dobrze się czuła. Bardzo wyluzowana, radosna i naturalna, wszelkimi siłami próbowała rozruszać publiczność, zachęcała ich do śpiewania wraz z nią. Dużo żartowała a z jej twarzy w ogóle nie schodził szczery, i jakże piękny uśmiech.
Zauważyliśmy, że zmieniła obuwie i z wysokich obcasów przerzuciła się na bardziej wygodne buty na płaskiej podeszwie, co myślę, dało jej więcej swobody, bo i poruszała się po scenie fantastycznie, nawet i biegała.
Muszę także pochwalić zespół Kim, który jest naprawdę rewelacyjny, grali świetnie i równie wspaniale jak Kim, bawili się razem z nią. Już nie pierwszy raz zauważyłam, że cały zespół jest bardzo zżyty z sobą, a Kim nie ukrywa względem nich przyjacielskich gestów. Są wspaniale zgrani, znają swoje możliwości i w pełni wykorzystują to na scenie.
Na początku występu dostrzegliśmy, że znowu przyplątały się problemy u Kim z nasłuchem, ale tym razem na szczęście szybko zostały rozwiązane.

Koncert był rewelacyjny i przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania, bo jadąc do Gustrow, nasze myśli przede wszystkim sprowadzały się do tego, że usłyszymy Kim może w paru piosenkach i się z nią zobaczymy choć na momencik. A tak mieliśmy szansę uczestniczyć w jednym z najlepszych koncertów Kim i wszystko było za darmo.
A po zakończonym występie, czekały na nas chwile szczególne! Szybko ewakuowaliśmy się spod sceny i przeszliśmy w bardziej wyludnione miejsce, by złapać drugi oddech. Po krótki odpoczynku przenieśliśmy się pod bramę, gdzie mieliśmy czekać na Nicka. Wyczerpani szaleństwem na koncercie, siedliśmy na betonie i w spokoju oczekiwaliśmy Kim, wspominając jej wspaniały występ, pozując do kolejnych zdjęć, szczęśliwi, że jesteśmy tam razem.
W końcu gdzieś po 40 minutach wyszedł do nas Nick. Powiedział, że w tym momencie Kim odpoczywa i rozmawia przez telefon z mężem i dziećmi, i żebyśmy wrócili gdzieś za 40 minut, a nawet jeśli przyjdziemy później, on nas dojrzy z autokaru i wyjdzie po nas. Dodał, żebyśmy się nie martwili, że pamięta o nas, i na pewno spotkamy się z Kim przed ich odjazdem, więc nie musimy teraz tutaj siedzieć i czekać..

Tak więc postanowiliśmy pójść po samochód i podjechać bliżej. Był to dobry pomysł zważywszy a to, że niedługo potem zaczął padać deszcz..
Aura nam przestała sprzyjać, gdy padało coraz bardziej... Wróciliśmy pod bramę, a 5 minut później wyszedł z autokaru Nick, i od razu podszedł do pani z ochrony, jednocześnie otwierając dla nas bramę. Jednak ku zaskoczeniu samego Nicka, pani nie chciała nas wpuścić do środka. W tym samym czasie z autobusu wyszedł do nas Ricky, radośnie się z nami witając, a za nim dostrzegliśmy Kim, jak także szykuje się do wyjścia, widząc problemy z wpuszczeniem nas. Kim podeszła do nas po woli, uśmiechając się radośnie do nas. Serca mocniej nam zabiły.
Kim podeszła do Nicka, dosrzegając trudności w puszczeniu nas na teren strzeżony i powiedziała mu, że ona do nas wyjdzie.. Podeszła pod bramę witając się z nami. Chyba przez sekundę Kim się zawahała, po czym wyszła całkowicie za ogrodzenie, bez ochrony i bez Nicka obok niej, który wkrótce chyba całkowicie się oddalił, widząc za plecami Kim jej brata.
Kim serdecznie przywitała się z nami, po czym zrobiła coś, co nas niesamowicie zaskoczyło, wręcz zaszokowało. Zaczęła witać się z każdym z nas z osobna, obdarowując nas buziakami w policzek; trzy razy, jak to bywa w polskim zwyczaju ;) (tak prawdę mówiąc, to zamierzała to zrobić po dwa razy, ale Wojtek, pierwszy obdarowany całusami, pocałował ją trzeci raz nastawiając jednocześnie swój policzek, co dla Kim było sygnałem od razu, że w Polsce robią to trzy razy. Tak więc już każdego z nas trzy razy obcałowała ) Nie wiem, czy ktoś z nas choćby pomyślał kiedyś o tym, że jego spotanie z Kim zacznie się w ten sposób.

Dla mnie osobiście był to jeden z ważniejszych momentów w całym moim życiu.. I nigdy nie zapomnę, gdy Kim podeszła do mnie, niesamowicie ciepło się uśmiechnęła i powiedziała, że cieszy się, że znowu mnie widzi.. Przywitała się ze mną w sposób nadzwyczajny, pozwalając mi na odrobinę tej bliskości, jaką mogłam dzielić z nią przez tą krótką chwilę. Mogłam pocałować ją, wiedząc, że żaden z moich gestów nie będzie jej krępował, gdyż ona sama obdarowała mnie tym samym. I cały czas szukała ze mną kontaktu wzrokowego, jej oczy wydawały się naprawdę rozpoznawać mnie.. To było NIESAMOWITE doznanie!!! Oczywiście w tym jednym ważnym momencie, miałam ochotę uściskać ją z całej siły i wyznać co mi na sercu leży, ale zostałam niesamowicie zaskoczona gestem Kim, wręcz czułam ucisk w gardle, który nie pozwalał mi na wydobycie z niego choć jednej sylaby.. Ale i też myślę, że ona wiedziała, co ja czuję. Ona widzi w naszych oczach oddanie, uwielbienie, miłość..
Obdarowała nas wszystkich tym gestem wiedząc, że tego pragniemy i że w żaden sposób nie nadużyjemy tej bliskości, i nie wykorzystamy kredytu zaufania jakim w tym momencie nas obdarowała. Przez ostatnie miesiące właśnie robiliśmy to, bardzo ostrożnie i subtelnie zbliżaliśmy się do niej, cały czas widząc granicę, której nie ważyliśmy się przekroczyć. A jednocześnie daliśmy szansę Kim, by tą granice ona sama dla nas przesunęła.. Obdarowujemy ją mnóstwem radości i wzruszeń, jeździmy na koncerty, na których dajemy z siebie wszystko, wspieramy ją fantastycznie, a ona to docenia i oddaje nam to, czego my pragniemy i co nam pozwala wrócić do domów z ogromnym uśmiechem na ustach, nakręca do kolejnych wyjazdów, kolejnych spotkań. Daje nam radość, chwile do ogromnych wzruszeń, spełnia marzenia, nawet te tak dawne, jeszcze z dzieciństwa..
Więc tak trochę, nawzajem się uszczęśliwiamy i każde z nas wie, gdzie jest umiar, dzięki czemu Kim nas tak bardzo uwielbia i po prostu darzy coraz większym zaufaniem. Chyba nie muszę mówić, jak ważne jest to w relacjach idol-fan.

Podarowaliśmy Kim prezent dokładnie tłumacząc, gdzie foty zostały zrobione, a jej szczery uśmiech i wzruszenie oblewał ciepłem nasze serca..
Później był czas na wspólne zdjęcia i autografy, ale niestety deszcz trochę nam to popsuł, gdy nawet cieżko było Kim podpisywać nam płyty, gdy krople padające z nieba wszystko rozmazywały. Także przez to, spotkanie nie trwało długo.. i nie pomogła tutaj nawet czapeczka Wojtka, którą starał się ochronić Kim przed deszczem.
Wkrótce Kim się z nami pożegnała, nie zapominając słowa 'dziękuję' po polsku.. Jestem przekonana, że jeszcze długo na jej twarzy malował się ten przepiękny uśmiech, bo i kolejne spotkanie z nami okazało się tym czego ona oczekiwała od nas, i myślę, że daliśmy jej powody do radości i wzruszenia!

Jeszcze chwilkę został z nami Ricky. Pozował do wspólnych fotek, rozmawał z nami, a każdy kto miał to szczęście z nim się spotkać, wie, jak radosny i otwarty on jest na spotkania z fanami. Pochwalił nasze fenomenalne czapeczki i powiedział, że strasznie mu się podobało gdy co jakiś czas na koncercie machaliśmy nimi do góry. Wyznał, że jesteśmy wspaniali, kochani i że nas uwielbiają, i że wszyscy niesamowicie się radują, że przyjechaliśmy, a my pożegnaliśmy się z nim do następnego razu, który prawdopodobnie zdarzy sie już 28 sierpnia.

To co spotkało mnie w Gustrow było czystą magią. Znam Kim prawie 21 lat i już parokrotnie miałam to szczęście ją spotkać, a mimo tego ona wciąż mnie zaskakuje swoją naturalnością, ciepłem i serdecznością.
Jest niesamowicie otwarta na kontakty z nami i nawet najmniejszy gest szczerze ją raduje i wzrusza.. Jak mało kto potrafi docenić nasze oddanie oraz wsparcie, jakie ma w nas już od tak dawna..

Jestem niesamowicie szczęśliwa i wdzięczna losowi, że Kim jest w moim życiu, i że jestem jej fanką; nie tylko jako artystki, ale i osoby.. Mogę szczerze i otwarcie powiedzieć, że jestem dumna, iż mam taką idolkę.

Thank You Kim!


Powrót do początku




|  Biografia  |                

|  Twórczość  |               

|  Wydarzenia  |               

|  Galeria  |              

|  KimWilde.pl  |

Biografia

Kalendarium

Ogrodnictwo

Secret Songs

Ricky Wilde
Teksty piosenek

Albumy

Single

Teledyski

Książki

Twórcy piosenek
Koncerty

Kim Wilde w Warszawie

Terminy
Galeria zdjęć
Strona Główna

Forum

Facebook

O stronie


© KimWilde.pl   2006 - 2015

facebook